Czasem zdarza się każdemu z nas, że chodzimy niczym w zegarku, w pośpiechu, a mimo to nie możemy za niczym nadążyć. Wracając po pracy do domu nie potrafimy się odprężyć, spokojnie usiąść z herbatą i książka, bo ciągłe myśli związane z pracą i problemami rodzinnymi mącą umysł. Zdarza się, że nie możemy zasnąć mimo wyczerpania fizycznego i psychicznego. W ciągu dni, tygodni a nawet lat, kumulują się napięcia w poszczególnych obszarach organizmu, które zalegają i tworzą stan chronicznego napięcia. To długotrwałe nastawianie się na osiągnięcie jakiegoś celu, na zrealizowanie życiowego zadania, zwłaszcza jeśli jest to też zaangażowanie emocjonalne, powoduje taki stan. Co zrobić, aby owocnie odpocząć i zregenerować umysł i ciało?
Z pierwszymi promieniami wiosennego słońca zrzucamy zimowe płaszcze i mamy ochotę też zrzucić pieczołowicie gromadzone w czasie zimy kilogramy. Wynajdujemy super diety, zapisujemy się na siłownie, lecz po tygodniu jakoś zapał nam spada, bo nie widzimy gwałtownego spadku 10 kilogramów:-). Co zrobić więc, aby motywacja nie skończyła się po paru dniach?
Droga przez dietę nie jest drogą usłaną różami. Zewsząd będą czekały liczne pokusy w postaci pysznych lodów, zapiekanek czy waty cukrowej sprzedawanej na bałtyckich deptakach. Wyjeżdżając na wakacje poza granice naszego pięknego kraju, będziemy mieć ochotę na spróbowanie lokalnych przysmaków. Do tego przeważnie jest się zakwaterowanym w hotelach lub domach wczasowych z wyżywieniem. Wtedy należy się zastanowić, czy nie lepiej byłoby przełożyć dietę na czas poza urlopem. Wówczas będziesz mogła sobie spokojnie iść na zakupy do pobliskiego sklepu i przygotować w domu odpowiednie, dietetyczne posiłki.
Sięgasz po jedzenie, gdy masz problemy i stres? W takim razie wypróbuj kilka trików, dzięki którym łatwiej będzie ci utrzymać szczupłą sylwetkę i wrócić do stanu równowagi.
Nękają cię problemy? Przeżywasz stres? Jest na to lekarstwo. Medytacja pomoże ci uspokoić twojego ducha.
Wizualizacja to technika, która poprawia motywację, zmienia negatywne podejście do świata i pomaga przezwyciężyć stres i choroby. Jest ważną częścią różnych uspokajających terapii, stosowaną przez zawodowych sportowców. Poprzez wyobrażanie sobie znaków, dźwięków, zapachów, sięgasz do pozytywnego myślenia, aby poprawić i utrzymać zdrowy stan ducha.
Jedzenie ma na celu zaspokojenie głodu oraz dostarczenie organizmowi niezbędnych składników w odpowiednich ilościach. Czy zawsze? Teoria „fałszywego głodu” zakłada, że osoba sięgająca po jedzenie w sytuacji stresu myli poczucie zagrożenia z głodem.
Chcesz schudnąć? Jesteś przekonana, że tym razem ci się uda czy jednak w to wątpisz? Brak przekonania o tym, że jesteś w stanie schudnąć może przesądzić o powodzeniu terapii.
Zaczyna się niewinnie. Nic nie wróży choroby. Odchudzanie. Kilka kilo mniej. Dżinsy o rozmiar mniejsze pasują jak ulał. Wszyscy prawią komplementy. To dopinguje do dalszej walki. Jeszcze tylko kilka kilogramów mniej. Nawet nie wiadomo, kiedy odchudzanie zamienia się w śmiertelną chorobę.
To naturalne, że od czasu do czasu czujesz się zdołowany. Jednak jeśli zły nastrój, utrzymuje się przez co najmniej dwa tygodnie może oznaczać to depresję.
Ortoreksja czyli orthorexia nervosa pochodzi od greckich słów orto –dobry oraz oreksis –apetyt i oznacza obsesją na punkcie odżywiania. Nie jest to jednak mania na punkcie zdrowego jedzenia. Ortorektyk przykłada ogromną wagę do tego co je. Wkłada również wiele wysiłku w przygotowywanie oraz jadanie tylko i wyłącznie tych pokarmów, które uważa za zdrowe.
Brak kontroli łaknienia to problem, który dotyka wielu osób, które mają problemy z nadwagą. Kiedy jedzenie staje się nałogiem, trudno przejąć nad nim kontrolę, a odmawianie sobie żywności sprawia, że opanowanie go staje się prawie niemożliwe.
To nie moda jest powodem występowania zaburzeń odżywiania się, ale niska samoocena i nierealne postrzeganie własnego ciała, satysfakcja z własnego ciała ma niewiele wspólnego z tym, co widzimy w lustrze.
Utrata wagi jest
najbardziej oczekiwaną zmianą, jakiej mogą oczekiwać osoby podejmujące kuracje
odchudzające. Ale czy na pewno?