Droga przez dietę nie jest drogą usłaną różami. Zewsząd będą czekały liczne pokusy w postaci pysznych lodów, zapiekanek czy waty cukrowej sprzedawanej na bałtyckich deptakach. Wyjeżdżając na wakacje poza granice naszego pięknego kraju, będziemy mieć ochotę na spróbowanie lokalnych przysmaków. Do tego przeważnie jest się zakwaterowanym w hotelach lub domach wczasowych z wyżywieniem. Wtedy należy się zastanowić, czy nie lepiej byłoby przełożyć dietę na czas poza urlopem. Wówczas będziesz mogła sobie spokojnie iść na zakupy do pobliskiego sklepu i przygotować w domu odpowiednie, dietetyczne posiłki.
Pokusą są wszelkie posiłki spożywane przez rodzinę czy znajomych, z którymi się zazwyczaj jadło razem. Sytuacja diety może, ale uwaga nie musi, wzbudzić niemalże poczucie wykluczenia ze wspólnej radości spożywania posiłków. Zachwycanie się nowymi smakami na wyjeździe integracyjnym z firmy nie będzie nas już niestety dotyczyć. Wówczas skuszenie się na zakazane owoce będzie bardziej wynikało z zazdrości o przywilej wspólnego smakowania czy też zwykłej ciekowości. A nie można przecież przez parę tygodni czy miesięcy nie wychodzić z domu i zaszyć się w cieniu własnej lodówki. Wszystko zależy od dobrych chęci, nastawienia i pomysłowości. Może niektóre dietetyczne potrawy będą atrakcyjne i na pewno zdrowsze dla Twojej rodziny. Zachęcenie rodziny do wspólnego gotowania, albo znalezienie pomocy wśród najbliższych, aby przygotowała „normalne" posiłki dla reszty rodziny jest dobrym rozwiązaniem. Grunt to mieć w sobie przekonanie, całkiem słuszne zresztą, że dietetycznie nie znaczy niesmacznie. Ociekające tłuszczem befsztyki może nie są jednak aż tak smaczne, jak np. świeża sałatka z egzotycznych owoców?