To, że buraki są doskonałym źródłem witamin wiedzą wszyscy. Podobnie ma się sytuacja z ich właściwościami odchudzającymi. Nie wszyscy jednak wiedzą, że mają też pozytywny wpływ na nasze zdolności seksualne.
Na początek trochę historii. Wszystkie współczesne odmiany buraków pochodzą od wspólnego przodka – buraka dzikiego – do dziś rosnącego na Bliskim Wschodzie i w Indiach. Najstarsza wzmianka o hodowli buraków pochodzi z VIII w p.n.e. z Babilonii. Starożytni Grecy podobno podawali je na srebrnej tacy bogowi piękna Apollowi, a najstarszy znany nam przepis na buraczki marynowane w occie znajduje się w pierwszej (liczącej już prawie 2000 lat) rzymskiej książce kucharskiej De re coquinaria autorstwa Apiciusa.
W Polsce spotykamy się z dwoma rodzajami buraków: liściowym, czyli botwiną oraz korzennym, który dzieli się na cukrowy (jego korzeń zawiera ok. 20% cukru), pastewny – uprawiany na paszę dla zwierząt oraz najbliższy nam burak ćwikłowy tak chętnie spożywany jako warzywo.
Buraki-fit
Jeszcze zanim odkryto witaminy znane były lecznicze właściwości buraków – starożytni Rzymianie stosowali je jako środek przeciwgorączkowy i przeciwdziałający zaparciom. Teraz już wiemy, że buraki zawierają witaminę C oraz witaminy z grup B i P. Jest w nich również betanina wspomagająca odporność organizmu, a także kwas foliowy szczególnie zalecany kobietom w ciąży. Żelazo to kolejny ważny składnik zwykłego buraka – dzięki niemu unikniemy anemii, poprawimy koncentrację oraz nastrój. Buraki pomagają również osobom cierpiącym na nadciśnienie tętnicze. Sok z buraków polecany jest na trądzik, a gdy dodamy do niego sok z cytryny i odpowiednio schłodzimy otrzymamy wspaniały orzeźwiający napój.