Jedzenie ma na celu zaspokojenie głodu oraz dostarczenie organizmowi niezbędnych składników w odpowiednich ilościach. Czy zawsze? Teoria „fałszywego głodu” zakłada, że osoba sięgająca po jedzenie w sytuacji stresu myli poczucie zagrożenia z głodem.
Z pewnością każdemu z nas zdarzyło się choć raz zajadać smutek albo nagradzać się np. czekoladą. Dzieje się tak dlatego, ponieważ na odżywianie wpływa nie tylko głód, ale również czynniki psychologiczne i behawioralne. Nie ma problemu, jeśli takie zachowanie zdarzy ci się raz na jakiś czas. Gorzej, jeśli staje się to nawykiem. W takich przypadkach przejadanie się i rozwój otyłości może być związany z zaburzeniem samokontroli i objawiać się brakiem możliwości kontrolowania ilości spożywanego pokarmu.
Do utraty kontroli może dochodzić w sytuacjach łatwego dostępu do przekąsek np. podczas spotkań towarzyskich, podczas czytania czy oglądania TV, w stanie zmęczenia czy podczas spożywania alkoholu.
Dzieje się tak, ponieważ powyższe sytuacje nie służą ,,pilnowaniu się”. Bodźce wzrokowe oraz zapachowe także zwiększają prawdopodobieństwo niekontrolowanej konsumpcji. Samoregulację osłabiają próby niemyślenia o jedzeniu, gdyż paradoksalnie zwiększają potrzebę sięgnięcia po pokarm.
Przejadaniu się sprzyja również niskie poczucie własnej wartości, pesymizm, dążenie do perfekcjonizmu wywołujące negatywne emocje oraz potrzeba pocieszania się, często za pomocą jedzeniem.