Dieta Atkinsa dostarcza dużej ilości białka i tłuszczów, za to ogranicza niemal do minimum węglowodany (na początku do 20 g na dobę).
Nieżyjący już doktor Atkins założył, że główną przyczyną tycia są cukry, które spożywamy, a nie tłuszcze. Podczas diety nie można jeść pieczywa, potraw z mąki, makaronów i ziemniaków, wszelkich słodyczy lub produktów zawierających cukier, czyli większości owoców, miodu, czy dżemu. Źródłem białka są tu mięsa, ryby, drób, sery, jajka, owoce morza. Tłuszcze natomiast (w większości nasycone, czyli niekorzystne dla zdrowia) stanowią ponad 60 % dziennej dawki kalorii. Spożywa się oleje roślinne oraz tłuszcze zwierzęce, zawarte w mięsie, a także rybach.
Stosując te zasady, można schudnąć nawet do 5 kg miesięcznie, ale wielkim kosztem. Dłuższe stosowanie takiej diety, zwiększa ryzyko miażdżycy, udaru mózgu i zakrzepów. Dieta Atkinsa podwyższa poziom cholesterolu we krwi. Jest bardzo niebezpieczna dla osób z nadciśnieniem, wysokim poziomem cholesterolu, miażdżycą, czy dla cukrzyków.
Dzięki takiemu sposobowi jedzenia zmienia się przemiana materii, a duża ilość spożywanych białek i tłuszczów, powoduje, że nie czujemy głodu.
Podczas stosowania diety, trzeba pić co najmniej 2 dwa litry wody dziennie, niezbędnej do przepłukiwania nerek. Należy też ograniczyć picie kawy. Ponieważ dieta ta jest uboga w minerały, trzeba ją wzbogacić zarówno o minerały, jak i witaminy. Głównie witaminę C i beta-karoten, potas, koenzym
Q-10, regulujący pracę serca.