18.01.2010

Korzystaj z karnawału, jedz na mieście i chudnij

Przed tobą jeszcze kilka tygodni karnawału, wyjdź z domu i pozwól sobie na trochę szaleństwa. Najlepiej na parkiecie, ale z poczuciem smaku. Ten odnajdziesz, wpadając wcześniej do ulubionych restauracji lub miejsc gdzie zwykle jadasz. By jednak przy okazji nie wpaść w dodatkowe kalorie, zapoznaj się z naszym przewodnikiem.

 

1. To że jadasz na mieście wcale nie oznacza, że zrujnujesz swoją dietę. Przed wyjściem do ulubionej knajpki postanów sobie, że bez względu na pokusy i dania, które będą zamawiać inni, ty będziesz jeść zdrowo.

2. Wybierz miejsce, gdzie w karcie dań znajdziesz zdrowe i mniej kaloryczne potrawy. Wymagaj. Nie obawiaj się, że zamiast smażonej piersi z kurczaka z sałatką z gęstym sosem, zamówisz opcję grillowaną i poprosisz o sos vinegret na boku. Kelner i obsługa są dla ciebie, a nie ty dla nich.

3. Jedz na mieście, pamiętając, że to wyjścia towarzyskie, którym przeważnie towarzyszą drinki i desery. Dlatego zamiast deseru zamawiaj przekąskę, np. lekką sałatkę, która zaspokoi poczucie głodu. Każdy kieliszek wina, to około 120 dodatkowych kalorii, które liczą się tak samo, jak te, spożywane w daniach. Dlatego zrób sobie zawsze rachunek zysków i strat. Czy wolisz zjeść więcej łososia i być bardziej nasyconym, czy zamiast tego wybierasz drinka?
       Zgodnie z zasadą, że nie można mieć wszystkiego :)

4. Planuj. Przed wyjściem, zawsze konkretnie przemyśl wszystko, co masz ochotę zjeść. Ale żeby nie tracić całej przyjemności, gdy widzisz w menu nowe danie, i chcesz je spróbować, sprawdź jakie są jego składniki i jak jest przyrządzane. Miej zawsze w głowie listę produktów i rozwiązań, którymi możesz wymienić produkty tuczące i przyrządzone w tłusty sposób.

5. Nie ilość, tylko jakość. Kontroluj, ile zjadasz. Przeważnie jest tak, że zamawiamy „oczami”, a nie „żołądkiem”. Nie spiesz się z zamawianiem kolejnych pozycji z karty. Pierwsze oznaki głodu zaspokajamy dopiero po 2O minutach od pierwszego kęsa. Im zatem wolniej jesz, tym bardziej sprzyja to diecie. Szybciej czujesz się nasycony i jest szansa, że po lekkiej przystawce, zamówisz o wiele mniejsze danie główne.


                        <img src="/Common/Images/drukuj.gif" />